SOF-1 (cz. II)

W kwietniu napisał do nas GUS. Wysłał formularz. Trzeba było wypełnić. Skąd ów obowiązek w ogóle się bierze?

Podstawą jest tu art. 30 pkt 3 ustawy o statystyce publicznej, zgodnie z którym podmioty gospodarki narodowej są obowiązane do przekazania nieodpłatnie danych dotyczących prowadzonej działalności i jej wyników zgodnie z programem badań statystycznych statystyki publicznej. Organizacje pozarządowe również mieszczą się w zbiorze tych podmiotów, bowiem zgodnie z art. 2 pkt 11 ustawy podmioty gospodarki narodowej, to osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą.

CO MI ZROBISZ JAK MNIE ZŁAPIESZ?

No dobrze – a co nam grozi, jeżeli mimo obowiązku nie przekażemy danych? Przypominamy tu o przytoczonej trzy tygodnie temu teorii, zgodnie z którą wypełnienie formularza po raz pierwszy oznacza, że takie badania będą nam już wysyłać zawsze. Czy ryzykować i nie wypełniać? Ponownie odwołajmy się do ustawy. W art. 57 czytamy – kto wbrew obowiązkowi odmawia wykonania obowiązku statystycznego albo udzielenia informacji w spisie powszechnym lub innym badaniu statystycznym, podlega grzywnie. Brzmi groźnie. W praktyce nie spotkaliśmy się by na którąś ze znanych nam organizacji nałożono grzywną – a znamy organizacje, które z powyższego obowiązku się nie wywiązały, mimo otrzymania formularzy – ale Internet takie przypadki identyfikuje. Użytkownik Internetu o nicku „Zmęczony” pisze: Mnie też losują co roku i co roku szlag mnie trafia, bo siedziałem po nocach i kombinowałem jak te dane wyliczyć, bo przecież nikt ich na bieżąco nie zbiera. Mam żonę dzieci psa i 2 koty i zero czasu dla nich. Jak widzę na kopercie GUS to tracę zdrowie. W roku bieżącym nie wypełniłem ani jednego sprawozdania z braku czasu i zastanawiam się czy istnieje prawdopodobieństwo że zapłacę karę. Czy ktoś doświadczył ukarania?

Okazuje się, że tak, znane są przypadki ukarania. Użytkownik „a” (pisownia oryginalna): mi dowalily sprawę w sundzie mam warstat slusarski takie tam klepiem i lepim metalowe badziewia, z GUS-u mnie przyslaly najpierw sterte papierów do wypelnienia, zapodziały się gdzies te ichnie papierzyska, później z sundu przyszlo ze mi dowalily pienc tynsiecy złotych za to, ze jako firma niedopelnilem czy cos. No i kumornik teraz do mnie zawital i się rozejrzał po obejściu i powiedział, ze co on tu ma licytować, jak tu nic nie ma? No i zabezpieczyl psa i bude dla psa, bo my kupilm bude dla psa, nowka sztuka za 120 zl, no i nakleil na budzie, ze to jego, naszemu Atosowi tez probowal nakleić jakoms kartke, ze zabezpiecza psa i Atos go pogryzł. No i mi kazal nakleić Atosowi kartkie i teraz mam sprawe o pogryzienie. Mnie daly do sundu o pogryzienie, pytom, dlaczego mnie, a nie Atosa, toz to Atos komornika pogryzł… Taaak… W każdym razie sankcje, przynajmniej w ustawie, są zapisane.

KREW W PIACH?

Skąd jednak taki opór przed wypełnianiem formularzy? Powodów jest kilka. Organizacje są przeciążone obowiązkami sprawozdawczymi. I nie jest o pusty frazes. Corocznie każda organizacja wysyłać musi sprawozdanie finansowe do urzędów skarbowych (za wyjątkiem jednostek prowadzących uproszoną ewidencję przychodów i kosztów). Fundacje podlegają dodatkowo obowiązkowi sprawozdawczości merytorycznej, podobnie jak OPP, które swoje sprawozdania zamieszczać muszą na ministerialnym portalu (zgodnie z planowanymi zmianami w ustawie o pożytku, związanymi z planowanym uruchomieniem NCRSO, portal sprawozdawczy dla OPP też może się zmienić, co będzie generowało kolejne trudności). Organizacje prowadzące działalność gospodarczą wysyłają dodatkowo sprawozdania do KRS. Ponadto jeżeli prowadzimy zbiórkę publiczną, sprawozdania ze zbiórek wysyłamy  do MSWiA. Nie wspominając o sprawozdawczości projektowej, nieszczęsnej ustawie o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy (pisaliśmy o tym we wpisie dwa tygodnie temu), czy innych obowiązkach, nie wprost sprawozdawczych, wynikających np. z zatrudnienia – deklaracje ZUSowskie, PITy. Wszystko to należy wypełniać poświęcając godziny wolnego czasu.

Organizacje nie widzą efektu zbierania tych danych. Czy poza publikacją „Podstawowe dane o sektorze non-profit w 2014 roku”, dołączonej – i dobrze, miło! – do wysyłanych SOFów, robi się jakiś użytek z danych? Czy „rządzący” wykorzystują dane do tworzenia warunków sprzyjających rozwojowi sektora?

Inna rzecz, to fakt, że dane, które są zbierane przez GUS, przekazywane są przez organizacje innym organom administracji publicznej z tytułu innych obowiązków sprawozdawczych, wymienionych wyżej. Na przykład sprawozdania OPP zawierają bardzo wiele elementów sprawozdania SOFowskiego. A przypominamy, że OPP są jednymi z tych organizacji, które obowiązkowo SOFy muszą wypełnić. Dwa – te sprawozdania są publicznie dla każdego dostępne w Internecie (w tym dla GUS też).

Adaś Miauczyński, na którego powoływaliśmy się już ostatnio, też ma swoje zdanie w temacie:

Udostępnij wpis: